
Gratulacje Justyna! Hat-trick w Tour de Ski!
W czasie ostatniego etapu Tour de Ski 2011/12 Justyna Kowalczyk nie pozostawiła złudzeń, kto był najlepszy w tej imprezie i kto zasłużył na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Polka znakomicie poradziła sobie z ostatnim etapem czyli morderczym podbiegiem pod alpejski stok. I choć sprawdziły się przepowiednie Justyny, że szybko będą biegły wraz z Marit Bjoergen, to na podbiegu pod Alpe Cermis dość szybko stało się jasne, że Polka jest zdecydowanie lepsza. Mocne odepchnięcia Justyny i przewaga powiększała się z każdym metrem, aż w końcu na mecie wyniosła 28,2 sekundy. W sumie Justyna Kowalczyk miała drugi czas dnia – samego biegu – tracąc do najlepszej Therese Johaug 51 sekund. Tego dnia najważniejsze było jednak to, która z zawodniczek pierwsza minęła linię mety. Polka wyglądała na bardzo zmęczoną, ale nie padła na śnieg, tak jak większość rywalek. W chwilę po zakończeniu rywalizacji dziękowała kibicom z Polski, którzy licznie dopingowali ją w czasie biegu.

















































































































