
Córka spuściła mnie na drzewo
Jak każdy człowiek mam sporo źródeł inspiracji. Dwa najmocniejsze i najgorętsze to jedenastoletnia córka i roczny syn. Na ostatnim niedzielnym spacerze Julka wypuściła w moją stronę serię pytań, które mądralińska literatura biznesowa nazywa coachingowymi. Na marginesie – ciekawe, czy ktoś obliczył, ile można oszczędzić na sesjach coachingowych, dając dzieciom prawo do zadawania pytań a sobie prawo do szczerych odpowiedzi.

Felietony z duszą...




























































