Wiele osób z dużych miast korzysta z ich usług. Są młode, wykształcone i pochodzą z Ukrainy. Często o nich rozmawiamy, ale nigdy nie zastanawiamy się, co one myślą o nas. Lesja, Oksana i Galina opowiadają jak postrzegają swoją pracę, Polskę i Polaków.
Czy Polacy są ufni?
Pani z Konstancina, u której Lesja pracuje nie wyobrażała sobie, żeby Ukrainka sprzątała u niej w domu, obawiała, że ją okradnie. Najczęściej nieufność okazywali ludzie starsi: - Młodzi zupełnie inaczej postrzegają świat, zastawiają klucze do mieszkania i wychodzą, żeby nie przeszkadzać. Najważniejsze, żeby było posprzątane, jak wrócą do domu.
Podobne doświadczenia z nowo poznanymi pracodawcami miała Oksana. Zastanawia się, czy sama potrafiłaby komuś tak zaufać. Do wielu domów trafiała z polecenia, ale życie nauczyło ją, że najpierw trzeba kogoś poznać, aby wpuścić go do domu.
Galinę zaskoczyło zbyt ufne podejście Polaków: - Przecież nie wiedzieli jak sprzątam, kim jestem. Słyszała o takich przypadkach, że właściciele mieszkania sprawdzali, czy coś im nie zginęło. - Ja nie miałam takiej sytuacji albo po prostu o tym nie wiem. Jak znajduję na podłodze kolczyk czy inny drobiazg, od razu oddaję. Zdarza się, że pani domu już zapomniała o tej zgubie.
Cały artykuł dostępny jest tutaj:
partnerstwo.onet.pl/1624078,4839,,ukrain...trudnie,artykul.html