Aktualności

Jeśli nie walentynki, to co?

Jeśli nie walentynki, to co?

12 lutego, 2015 0 komentarzy

Wciąż o walentynkach głoszą, a przecież – nie ukrywajmy – nie każdy 14 lutego będzie miał powód do świętowania. Jednak tego dnia singiel ma przynajmniej kilka opcji do wyboru. Może zignorować święto, co w natłoku wszechobecnych serduszek i zakochanych par jest nieco utrudnione. Może zamknąć się w domu i pogrążyć w czarnej rozpaczy lub… świetnie się bawić!

Niezależnie od tego, czy wybierzemy szaloną imprezę z najlepszymi przyjaciółmi, czy też przyjemną samotność, sprawmy, abyśmy miło wspominali najbliższą sobotę. W budowaniu przyjemnego nastroju pomoże nam wyśmienite jedzenie, ulubiona muzyka i lampka dobrego wina.

Opcja dla ekstrawertyków

Impreza z przyjaciółmi to dobry sposób na spędzenie  walentynkowej soboty. Możemy pobawić się konwencją i zaprosić znajomych na domówkę, podczas której wszyscy będą ubrani na czerwono lub – idąc w poprzek obowiązującym tego dnia nastrojom – na czarno. Obowiązkowym prezentem dla gospodarza niech będzie czerwona (lub czarna) róża, a główną rozrywką – znana gra towarzyska – flirt. Nie zapomnijmy też o dobrym jedzeniu i przyjemności płynącej z faktu, że nie musimy silić się na romantyczną kolację. Zamówmy pizzę lub przygotujmy pyszne spaghetti, a na deser – lody. – Idealne wino na alternatywne, walentynkowe przyjęcie? Chciałoby się powiedzieć – każde. Najlepiej wybierzmy po prostu ulubione. Niezdecydowanym proponuję różowe Pirosmani Rose. Jest zrównoważone i świeże, ma aromat poziomek, malin i jogurtu truskawkowego. Na pewno wprawi uczestników w świetny nastrój – proponuje Vano Makhniashvili z firmy Marani 1915 zajmującej się dystrybucją gruzińskich win Marani

Opcja dla introwertyków

Kochać samego siebie – to początek romansu na całe życie” – to słowa Oscara Wilde’a. Warto je sobie przypomnieć, kiedy dopadnie nas melancholia z powodu walentynek spędzanych w swoim własnym towarzystwie. Zamiast pogrążać się w smutku, zajmijmy się czymś, co naprawdę lubimy. Może to być lektura ciekawej książki, rozgrzewająca kąpiel w wonnej piance lub delektowanie się ulubionym daniem. – Oczywiście wino, z którym spędzimy przyjemny, samotny wieczór, również powinno być jednym z naszych ulubionych. Ciekawą propozycją może być czerwone Saperavi Cabernet. Wytrawne, o głębokiej barwie, delikatnie taninowe, owocowe i korzenne – będzie idealnym towarzyszem dla dobrej książki i nastrojowej muzyki – przekonuje ekspert Marani.

O Marani:

Wina Marani są oryginalnymi gruzińskimi winami, produkowanymi w regionie Kakcheti – Telawi. Winiarnia łączy nowoczesne technologie ze starożytnymi metodami wytwarzania wina. Beczki dębowe sąsiadują tu z tradycyjnymi amforami glinianymi – KWEWRI, zakopanymi w ziemi piwnicy, którą nazywa się „Marani”. Region Kakcheti dzieli się na siedem najważniejszych mikroregionów dla win o zastrzeżonym nazewnictwie miejsca pochodzenia upraw winorośli. Prawy brzeg rzeki Alazani zajmują mikroregiony „Tsinandali”, „Vazisubani”, „Akhasheni” i „Mukuzani”, a mikroregiony „Napareuli”, „Kvareli” i „Kindzmarauli” są położone przy malowniczym podnóżu Dużego Kaukazu, na lewym brzegu rzeki Alazani. Tutaj rodzą się wyborne wina czerwone i białe, wytrawne i półsłodkie ze złożonym bukietem i niepowtarzalnym smakiem, które zyskują uznanie na całym świecie. Importerem win w Polsce jest Marani 1915 Sp. z o.o. Więcej informacji na stronie: http://www.marani.com.pl/

Brak komentarzy

Przejdz do rozmowy

Brak komentarzy!

Możesz być pierwszym rozpoczynającym konwersację.

Twoje dane będą bezpieczne!Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim.