JESTEM... młodą i pewną siebie kobietą wytrwale dążącą do realizacji ambitnych celów.
BĘDĘ... kobietą sukcesu spełnioną zarówno zawodowo jak również w życiu osobistym.
Marzę o... wielu rzeczach, ponieważ uważam, że każde marzenie możemy spełnić, jeśli wytrwale do tego dążmy i nie poddajemy się w trudnych sytuacjach.
Jestem zadowolona/y z... tego, że mój pomysł na biznes został doceniony przez pierwszych klientów, co jest dla mnie ogromnym wsparciem i zachętą do dalszej pracy nad rozwojem mojej firmy.
W wolnym czasie robię... mnóstwo rzeczy, np. spotykam się z rodziną i znajomymi, wyjeżdżam na krótki odpoczynek, obecnie snuję plany dotyczące zmian, jakie czekają mnie w moim życiu prywatnym.
Praca jest dla mnie... ogromnym wyzwaniem i przyjemnością
Jesteś pedagogiem z wykształcenia, opowiedz proszę o swoich początkach...
Studiowałam filologię angielską na Uniwersytecie w Lublinie. Już podczas studiów miałam możliwość zapoznania się ze specyfiką pracy nauczyciela języka angielskiego poprzez szereg praktyk metodycznych i pedagogicznych, które odbyłam w wielu lubelskich szkołach. To właśnie wtedy praca ta wydała mi się być niezwykle ciekawa i inspirująca, również do rozwoju osobistego. W tym samym czasie udzielałam też prywatnych lekcji z języka angielskiego, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że praca nauczyciela jest tym, co mogłabym z powodzeniem robić w życiu. Rozmowy z różnymi osobami na rozmaite tematy, te życiowe i mniej życiowe, poznawanie innych, często bardzo odmiennych poglądów na świat i otaczającą nas rzeczywistość, postępy tych, z którymi pracuję, na co dzień - to wszystko towarzyszy mi w pracy lektora języka obcego i niezwykle motywuje mnie do działania. Zawód ten również wiele mnie nauczył, co bardzo sobie cenię. Po skończeniu studiów, już będąc magistrem, postanowiłam, że chciałabym ukończyć podyplomowe studia językowe, aby poszerzyć nieco zakres swoich umiejętności językowych i zdobyć dodatkowe kwalifikacje. Rozpoczęłam podyplomowe studia z Business English w Warszawie i wtedy to narodził się ów pomysł na własny biznes. Pojawiły się nowe wyzwania, nowe możliwości, a ja postanowiłam z nich skorzystać i poczekać, co będzie dalej. Mój pomysł na szkołę spotkał się z akceptacją komisji oceny wniosków ds. udzielania dotacji unijnych, otrzymałam wsparcie finansowe z Unii Europejskiej i oto jestem, działam, uczę innych, rozwijam się i bardzo optymistycznie patrzę w przyszłość.
Skąd pomysł na założenie szkoły online? Praca w tradycyjnej formie nie wydawała Ci się atrakcyjna?
Pomysł na otworzenie szkoły online pojawił się pod wpływem przemyśleń na temat tego jak szybko żyjemy w dzisiejszym świecie i jak niewiele czasu mamy na rozwijanie własnych zainteresowań. Codzienna praca pochłania większość czasu, jaki mamy do dyspozycji w ciągu dnia. Często nie starcza nam już go na realizację własnych potrzeb i pragnień, takich jak nauka języków obcych lub poświęcenie się własnemu hobby. Nauka w tradycyjnej szkole gdzie trzeba dojechać na zajęcia często stojąc w korkach okazuje się bardzo męcząca i czasochłonna zarówno dla nauczyciela jak i uczniów. Dlatego chcąc wyjść naprzeciw takiemu wyzwaniu, postanowiłam zaoferować wszystkim zainteresowanym osobom ten dość nietypowy sposób nauki języka obcego. Jestem przekonana, iż LingoLab.pl jest idealnym rozwiązaniem dla wielu zapracowanych i „zabieganych” ludzi, którym często brakuje czasu na osobisty rozwój, naukę i doskonalenie swoich umiejętności, nie tylko językowych.
Szkoła LingoLab.pl działa od niedawna – jak oceniasz początki przedsięwzięcia?
W mojej pracy realizuję punkt po punkcie, robię dokładnie to, co założyłam w biznesplanie. Wiele osób podchodzi nieufnie do takiej formy nauki, ponieważ nigdy się z nią nie spotkali. Jednak systematycznie to się zmienia i teraz dostajemy coraz więcej zgłoszeń od zainteresowanych osób, które usłyszały od swoich znajomych bądź z innych źródeł o mojej szkole i również chcą spróbować. Zainteresowanie takimi usługami stale wzrasta. Z przyjemnością zatrudniłam właśnie dwóch lektorów, którzy poprowadzą nowe grupy. Ludzie dostrzegają plusy nauki przez Internet, doceniają to, że nie muszą tracić czasu na dojazdy. Skuteczność nauki języka przez Internet jest bardzo wysoka, co potwierdzają moi uczniowie. Dodatkowo nauka w tej postaci jest bardzo wygodna. Staram się wsłuchiwać w preferencje potencjalnych klientów i dostosowywać do ich indywidualnych potrzeb, np. oferując kursy o bardzo późnych godzinach.
A Twój projekt w perspektywie kilkuletniej?
Mam wiele pomysłów na rozwój, jednak na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości. Na pewno nie poprzestanę tylko na języku angielskim. W niedalekiej przyszłości planuję wzbogacić swoją ofertę o kolejne języki. Moim marzeniem jest zorganizowanie kursów z języka chińskiego, bo myślę, że taka oferta byłaby niezwykle atrakcyjna i mogłaby trafić do wielu osób. Proszę wyobrazić sobie zajęcia w języku chińskim z doświadczonym lektorem, może nawet native speakerem, odbywające się w zaciszu Pani domu, w przytulnym fotelu z kawą i laptopem na kolanach. Wszystko, czego potrzeba do nauki to tylko dobre chęci i połączenie z Internetem, o całą resztę zadba szkoła. Myślę też o wprowadzeniu języka niemieckiego i hiszpańskiego, bo takie języki są obecnie na topie. W sumie wszystko jest możliwe, tak naprawdę wiele zależy od klienta.
W ostatnich latach coraz więcej młodych kobiet decyduje się na założenie własnej firmy. Co doradziłabyś ambitnym ,,menadżerkom na obcasach”?
Zastanawiam się, co jest najważniejsze w byciu menadżerką i dochodzę do wniosku, że najważniejsze jest, aby nastawiać się na „TAK”, myśleć o sukcesie od samego początku i stale dążyć do osiągnięcia swoich założeń. Poza pozytywnym nastawieniem warto uzbroić się w cierpliwość, być pewną siebie i bez względu na okoliczności nie tracić wiary we własne siły. Takie nastawienie bardzo pomaga w budowaniu własnej firmy i pozwala stopniowo rozwijać się w zamierzonym kierunku. Ja sama jestem dopiero na początku tej drogi, dlatego powtarzam sobie jak mantrę „jest dobrze, będzie lepiej” i robię swoje. Polecam wszystkim młodym i przedsiębiorczym kobietom takie nastawienie - mi osobiście bardzo pomaga.
Jak godzisz życie zawodowe z prywatnym? Czy jest to możliwe?
Jak już mówiłam wszystko jest możliwe. Bywa ciężko, własna działalność wymaga poświęceń i wyrzeczeń, ale staram się zawsze znaleźć czas dla siebie i swoich najbliższych. W dzień poświęcam się pracy, wieczory są zarezerwowane dla narzeczonego. Wtedy też relaksuję się i odpoczywam. Codziennie znajduję czas na odpoczynek, bo wiem, że dzięki temu nabiorę energii do dalszej pracy. Staram się zachować tak zwany „work-life balance” i myślę, że świetnie mi to wychodzi.
Jak widzisz swoją pracę za 10 lat?
To bardzo trudne pytanie. Myślę, że do tego czasu doskonale poznam „tajniki” prowadzenia własnej firmy i będę w pełni doświadczoną businesswoman znającą się na reklamie, marketingu, promocji, księgowości i innych sprawach związanych z byciem menadżerką. Wiem, że na pewno nadal będę uczyć, bo bardzo to lubię.
Masz jakąś receptę na sukces lub żelazne zasady, którymi kierujesz się na co dzień?
Tak. Najważniejsze jest, aby lubić to, co się robi, bo wtedy praca jest przyjemnością. Dodatkowo, jak już wspomniałam wcześniej, warto zachować równowagę pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Osobiście wyznaję tez zasadę, że „wszyscy uczymy się na błędach”, więc nawet, jeśli nieraz się pomylę, mówię sobie, że widocznie ta pomyłka miała mnie czegoś nauczyć. Staram się czerpać z każdego doświadczenia jak najwięcej.

































































