Potężny Indianin, Nobody utkwił każdemu w pamięci, kto oglądał film Truposz.
Gary Farmer jest kanadyjskim Indianinem, a w dodatku zawodowym aktorem. To wspaniały, bardzo dowcipny koleś. Kiedyś byłem z nim na autorskim pokazie w Toronto. Po projekcji ustawiła się kolejka fanów, którzy pragnęli mieć nasze autografy. Gary szepnął mi do ucha: „Jeśli komuś napiszesz dedykację ‘Widzimy się niebawem, ładna pupa’ to postawię ci obiad. No to wszystkim napisałem to zdanie. Nikt mnie nie walnął w twarz, a ja miałem darmowy obiad. Podczas kręcenia Truposza poznałem wielu intrygujących Indian. Jeden z nich uważał, że wszystko na świecie dzieje się z jakiegoś powodu. „A jaki on jest?” – zapytałem. „Nie mam pojęcia” – odpowiedział bez zastanowienia. Natomiast Indianie Hopi tkając dywany wstawiają w rysunek jakiś element, który burzy symetrię. Wierzą, że rzeczy symetryczne nie posiadają magii. Takie podejście do życia jest mi szalenie bliskie i ma wpływ na to, co robię.
Fragment wywiadu z Jimem Jarmuschem. Całość do przeczytania na wywiadowcy.pl




