02.12.2009

Natasza Caban ukończyła samotny rejs dookoła świata. Zajęło jej to 2 lata i 4 miesiące. Wcześniej ten wyczyn udał się Joannie Pajkowskiej w łodzi szczecinianina, Andrzeja Armińskiego oraz Marcie Sziłajtis-Obiegło. W czasie wyprawy zawitała na Vanuatu, w Porcie Moresby, Darwin, na Wyspach Kokosowych, na La Reunion, w Durbanie, East London i Mossel Bay, w Kapsztadzie, na Wyspie Świętej Heleny i Świętej Łucji, w Panamie, na Galapagos i Markizach. Rejs ustczanki miał nie tylko znamiona wyczynu sportowego, ale również wymiar społeczny. Nataszy postępy śledziło w mediach i na jej stronie oraz blogu wiele tysięcy ludzi na całym świecie. Podróż Natasza Caban zakończyła 1 grudnia o godzinie 17 czasu lokalnego, a o godz. 3 czasu polskiego. Na nabrzeżu czekali na nią przyjaciele oraz przedstawiciele tutejszych władz. Na redę wypłynął jacht z licznym gronem sympatyków na pokładzie, aby eskortować ją do portu. Cumy odebrał od niej Krzysztof Kamiński – właściciel jachtu „Tanasza Polska Ustka”, na którym Natasza opłynęła ziemię. Żeglarka nie kryła swojej radości, ani łez wzruszenia. Zgodnie z lokalną tradycją udekorowano ją girlandami kwiatów i oblano szampanem!