Kultura w działaniu. O Piotrze Bednarskim i sile obecności
Podczas 10. Miasteczka Mikołaja w Centrum Olimpijskim w Warszawie wydarzyło się coś, co trudno zaplanować w harmonogramie. Atmosfera. Spokój. Poczucie, że ktoś naprawdę panuje nad sceną, ale nie dominuje nad ludźmi. Duża w tym zasługa Piotra Bednarskiego – wolontariusza i konferansjera wydarzenia, twórcy projektu nawijam.pl
Piotr prowadził Miasteczko Mikołaja z wyczuciem i uważnością. Nie „odczytywał scenariusza”. Reagował na to, co działo się tu i teraz. Dostosowywał tempo do dzieci, rodzin i seniorów. Potrafił rozładować napięcie, zaprosić do wspólnej zabawy, a jednocześnie utrzymać porządek wydarzenia. To kompetencja, której nie da się nauczyć wyłącznie na szkoleniu. Ona bierze się z doświadczenia i pracy z ludźmi.
Jako twórca nawijam.pl Piotr od lat zajmuje się słowem. Rozmową. Obserwowaniem rzeczywistości. To było słychać i widać na scenie. Jego komunikaty były jasne, krótkie i zrozumiałe. Bez nadmiaru formy. Bez dystansu. Z szacunkiem dla odbiorców. Dzięki temu scena stała się miejscem spotkania, a nie tylko prowadzenia programu.
Wolontariat konferansjerski w takim wydarzeniu to odpowiedzialna rola. Trzeba pilnować czasu, reagować na zmiany, współpracować z techniką, artystami i organizatorami. Piotr zrobił to z pełnym profesjonalizmem. Bez napięcia. Bez potrzeby bycia w centrum uwagi. Z koncentracją na celu i ludziach.
To przykład męskości, o której warto mówić w kulturze. Opartej na obecności, spokoju i odpowiedzialności. Takiej, która nie musi podnosić głosu, by być słyszana. Takiej, która wspiera innych i daje przestrzeń, zamiast ją zabierać.
10Miasteczko Mikołaja było wydarzeniem rodzinnym, międzypokoleniowym i wspólnotowym. Potrzebowało konferansjera, który to rozumie. Piotr Bednarski był dokładnie tą osobą.



































