Pierwsze kroki w roli liderki: jak zbudować autorytet i nie zatracić siebie
Awansowałaś. Gratulacje! To wielki krok i znak, że ktoś dostrzegł Twój potencjał. A teraz… czujesz tremę, odpowiedzialność i czasem wątpliwości. Czy dam radę? Czy będą mnie słuchać? Czy muszę być „twardą” szefową, żeby być skuteczną?
Jeśli właśnie zaczynasz swoją drogę jako liderka, ten artykuł jest dla Ciebie. Bo można być szefową z charakterem i empatią, a autorytet budować nie przez strach, ale przez zaufanie i autentyczność.
1. Błąd numer jeden: udawanie kogoś, kim nie jesteś
Wiele kobiet, obejmując stanowisko kierownicze, próbuje dopasować się do stereotypów: surowej, nieprzystępnej, dominującej. Tymczasem siła przywództwa nie polega na graniu roli, tylko na byciu sobą – z odwagą i świadomością.
🔹 Nie musisz mówić głośniej, żeby być słyszana. Wystarczy, że będziesz mówić z sensem.
🔹 Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi. Wystarczy, że potrafisz słuchać i podejmować decyzje.
🔹 Nie musisz być bezbłędna. Liderka też może się uczyć i przyznawać do pomyłek.
2. Autentyczne przywództwo – co to właściwie znaczy?
To styl zarządzania oparty na spójności, empatii i odpowiedzialności. Autentyczna liderka:
✅ Komunikuje się jasno i uczciwie.
✅ Traktuje zespół jak partnerów, nie podwładnych.
✅ Potrafi przyznać: „nie wiem”, ale też „spróbujmy razem”.
Wbrew pozorom to nie oznaka słabości – to fundament zaufania, a bez zaufania nie ma skutecznego zespołu.
3. Jak zbudować autorytet bez dominowania?
Zacznij od… słuchania. Dobra liderka słucha ludzi, zanim zacznie nimi zarządzać.
Pytaj, obserwuj, buduj relacje. Bądź ciekawa, co motywuje Twój zespół, co ich frustruje, jakie mają cele.
Następnie – bądź konsekwentna i sprawiedliwa. Zespół szybko wyczuje, czy masz swoje „ulubienice”, czy stosujesz podwójne standardy.
4. Syndrom oszustki – czyli ten cichy sabotażysta
„Nie jestem gotowa”, „Zaraz się zorientują, że się nie nadaję”… Brzmi znajomo?
Syndrom oszustki to zjawisko, które dotyka wielu ambitnych kobiet. Ważne: to, że masz wątpliwości, nie oznacza, że jesteś niekompetentna. Oznacza, że jesteś świadoma i Ci zależy.
Ale nie pozwól, żeby ten głos Cię paraliżował. Zbieraj dowody swojej skuteczności – sukcesy, dobre słowa od zespołu, feedback – i wracaj do nich, gdy przyjdzie zwątpienie.
5. Twoja siła to Ty sama
Na początku drogi łatwo zatracić siebie w oczekiwaniach – przełożonych, zespołu, kultury organizacyjnej. Ale to właśnie Twoje wartości, podejście i sposób komunikacji będą wyróżniać Cię jako liderkę.
Dbaj o swoją energię, nie bój się prosić o wsparcie, rozmawiaj z mentorkami. I pamiętaj – liderka to nie tytuł. To postawa.
Na koniec – trzy pytania, które warto sobie zadać:
- Co dla mnie znaczy bycie dobrą liderką – nie według cudzych oczekiwań, ale moich wartości?
- Czego chcę się nauczyć, żeby rozwijać siebie i wspierać innych?
- Jak chcę, żeby mój zespół czuł się ze mną – codziennie?
Pierwszy krok już za Tobą. Kolejne będą coraz pewniejsze – jeśli będziesz je stawiać w zgodzie ze sobą.










