„Przecież mam dobre życie”
– Przecież mam dobre życie – powtórzyła.
Powiedziała to szybko, jakby chciała uprzedzić każde pytanie. Ma pracę. Mieszkanie. Zdrowe dzieci.
Partnera, który nie pije, nie bije, nie znika na całe noce. Na papierze wszystko wygląda dobrze. A jednak od miesięcy budzi się zmęczona. Coraz częściej płacze w samochodzie. Nie potrafi odpoczywać. Czuje, że coś w niej gaśnie, ale natychmiast karci się za niewdzięczność. Bo można mieć dobre życie i nadal być zmęczoną.
Można kochać swoje dzieci i potrzebować ciszy. Można mieć za co być wdzięczną i jednocześnie czuć, że coś boli. Wdzięczność nie polega na udawaniu, że nic nie jest trudne. Polega na umiejętności zobaczenia dobra, nie odbierając sobie prawa do prawdy. Czasem to zdanie brzmi jak wdzięczność, a czasem jak zakaz czucia czegokolwiek trudnego.
https://www.managernaobcasach.pl










